III

Rozmawiał z nim. Chciał. Mimo to, walczył ze sobą, bo rozsądek mówił mu coś innego: ‘Zakończ tę rozmowę, nie poddawaj się zdradliwym uczuciom’.

Serce biło szybciej. Klawiatura od czasu do czasu odmawiała współpracy. Ręce pisały różne rzeczy. Raz te, które podpowiadał rozsądek, raz te, które podpowiadało serce.

Rozsądek krzyczał: ‘Przestań!’. Serce: ‘Nie walcz..’.

Wypadkowa tych wewnętrznych głosów była jednak zadowalająca. Nie poddał się całkowicie rozsądkowi, ale także serce nie zawładnęło nim całkowicie. Był trochę chłodny, trochę ciepły.

Wiedział, że gdyby marzenie się mogło spełnić, poddałby się uczuciom całkowicie.

Wiedział, że ono nigdy się nie spełni.

Uspokoił się.

Rozmawiał z nim, ale nie gadali na poważne tematy.

Serce nie wygrało. Rozsądek też nie.

Nadal prowadzili rozmowę.

I nagle mu trochę dosrał. Ciekawe uczucie..

I znowu..

Tamten nie zareagował.

Rozmowa była spokojna.

Był teraz opanowany.

No i koniec. Tamten poszedł spać.

On zastanawiał się.

Chciał poczuć, że go nie kocha..


About this entry