VI: Herbata
Tomek nie czuł się ostatnio dobrze. Jego dusza cierpiała. Bardzo często łkała wylewając z siebie ból, sprawiając że czuł się fatalnie. Każda chwila przepełniona tymi gorzkimi odczuciami wysysała z niego chęć do życia, sprawiała że wszystko zamierało w nim i traciło sens.
Czasami łapał się na tym, że patrzył przez okno marząc. Jego osiedle było takie spokojne. Miał piękny widok z okna w kuchni. Mógłby spędzać przed nim całe dnie i czułby się jak w innym świecie. Widok ten dawał mu poczucie bezpieczeństwa. Gdy przygotowywał posiłki mógł na chwilę oderwać wzrok od przygotowywanego posiłku i nacieszyć oko. Czy był to ranek, czy wieczór, zawsze ktoś się pojawił w polu widzenia. Sam, z kimś, ze swoim zwierzakiem, ze swoim życiem nad plecami.. Ze swoimi problemami.. Swoimi mniejszymi i większymi sprawami, które Tomek zauważał, które dawały im radość lub powodowały smutek. Pomimo, że większości z tych ludzi nie znał, to współczuł im tak samo jak sąsiadce wdowie czy samotnej matce z bloku naprzeciw. Patrząc na nich uspokajał się. Obserwacja ich i osiedla dawała wrażenie oglądania filmu, beztroski, zapomnienia.. Mógł wtedy wyobrazić sobie jak z kimś idzie po tym chodniku.. Z Nim.. Jak uśmiechają się do siebie, jak On żartuje.. Jak daje szczęście..
Jakiś czas temu zaczął pisać do Tomka pewien chłopak. Miał 24 lata, był z Katowic. Tomkowi rozmawiało się z nim bardzo ciężko, nudno. Był trochę zajęty i nie chciało mu się czasami gadać, więc odpisywał bardzo krótko, czasami wręcz bezczelnie.
Chłopak wydał się jednak być ciekawy. Pomimo swej prosty, wręcz banalności, zaciekawił Tomka. Był też czasami bardzo samokrytyczny. Miał na imię Marcin.
Marcin: Pewnie się zastanawiasz skąd się wziąłem tak znienacka.
Tomek: No.
Marcin: To Ci powiem, że kiedyś gadaliśmy, ale bardzo dawno.
Tomek: Kiedy?
Marcin: Strasznie dawno.
To “Strasznie dawno” wynosiło trzy lata. Tomek wtedy robił prawo jazdy, a Marcin był u dziadków w okolicy. Były wakacje. Tomek nie pamiętał już Marcina.
Tomek: A masz jakieś inne zdjęcia?
Marcin: Mam.
Tomek: To poszukaj i mi wyślij, proszę.
Czysty przypadek sprawił, że na Tomka skrzynkę trafiło to zdjęcie. Jedyne zdjęcie Marcina, które pamiętał. Przypomniał sobie wszystko od razu.
Tomek: Pamiętam Cię. Rzeczywiście gadaliśmy. Wysłałeś mi wtedy to zdjęcie.
Marcin:
To był ten sam chłopak. Wyglądał już trochę inaczej, ale stare zdjęcie, to samo zdjęcie, dzięki któremu wtedy go zobaczył, pozwoliło Tomkowi ujrzeć go ponownie.
Marcin, tak jak Tomek, szukał kogoś do związku. Z rozmów jakie prowadzili, wynikało że nie jest jakimś dziwnym chłopakiem. Sprawił wrażenie spokojnego, może nawet cichego, opanowanego i statecznego faceta. Faceta, który tak jak i Tomek, był spragniony miłości w czystej postaci.
Marcin trafił na ciężki okres emocjonalny Tomka. Nic mu się nie chciało, cierpiał na permanentny brak weny i chęci do czegokolwiek. Rozmowy tym bardziej stały się ciężkie.
W końcu Marcin zauważył o co chodzi i zaczął wypytywać Tomka jak się czuje, dlaczego tak a nie inaczej.. Pytany nie wiedział sam do końca dlaczego tak się sprawy mają. Chciał się poczuć lepiej, ale nie wiedział, co sam mógł zrobić, by na duszy było lżej. Ktoś mógł mu na pewno pomóc.. Tym kimś był jakiś chłopak, do którego Tomek poczułby to coś.
O miłości rozmawiali wiele razy. Były to rozmowy czasami lekkie, czasami ciężkie.
Marcin: a kogo byś chciał mieć, jaki powinien być ten ktoś??
Marcin: jak chciałbyś żeby ten związek wyglądał?
Marcin: chyba nie byłeś nigdy w jakimś poważnym długim związku??
Marcin: ja też nie byłem, z nikim, długo i tak żeby to był związek
Tomek: nie byłem z nikim
Tomek: to musi być coś oparte na uczuciu i pożądaniu
Tomek: na chemii
Marcin: hmm, i chcesz żeby ta chemia była tak od razu??
Tomek: chciałbym aby każda jego chwila ze mną była rajem
Tomek: najlepiej
Tomek: ale czasami chyba tak się nie da
Marcin: no raczej
Marcin: tzn. wiesz może tak być
Marcin: tylko na pewno nie od razu, i nie każda chwila
Marcin: trochę masz to wyidealizowane
Tomek: no mam
Marcin: też tak kiedyś miałem
Marcin: że szukałem nie wiadomo czego , chemii, szaleństwa, mega emocji
Marcin: ale stwierdziłem, ze to nie tak
Marcin: że chyba trzeba szukać zrozumienia, fajnej relacji, przyjaźni
Marcin: na początek
Marcin: a potem może zaiskrzy
Marcin: i będzie tak właśnie idealnie
Marcin: ![]()
Tomek: może
Marcin: http://www.youtube.com/watch?v=lTYGnk9jRbI
Tomek: znam na pamięć
Marcin: ![]()
Marcin: <przytul>
Tomek: nie pomaga
Tomek: ;/
Marcin: a co by pomogło
Marcin: ??
Tomek: nie wiem
Marcin: wiesz, na pewno wiesz
Tomek: miłość
Marcin: żeby ktoś herbatę przyniósł jak siedzisz przy kompie i coś robisz
Tomek: tak
Marcin: żeby ktoś nie spał jak ty nie śpisz
Marcin: żeby ktoś zrobił dla ciebie super kolacje
Marcin: i wysłał esemesa z głupim pytaniem co robisz, gdzie jesteś
Tomek: <płacze>
Marcin: Tomek
Marcin: nie beczeć mi tu
Marcin: chłopaki nie płaczą
Marcin: <przytul>
Łzy, które wtedy popłynęły, płynęły z głębi, z duszy. Tomek poczuł się wtedy bardzo samotny, boleśnie samotny. Spojrzał w lustro. Głód szczęścia i miłości miał wypisany na twarzy.
Nie potrafił nic sam na to poradzić. Na drugi dzień, gdy był już w kuchni, nie zaczął od razu szykować śniadania. Podszedł powoli do okna i widok go pochłonął. Patrzył. Bardzo długo. Dzień był słoneczny, więc było szczególnie przyjemnie.
“żeby ktoś herbatę przyniósł jak siedzisz przy kompie”. Tak proste słowa, a wyobrażenie sobie tego wywołało taką lawinę uczuć. Teraz był spokojny – widok przepełniał go spokojem. Jakim szczęściem byłoby mieć kogoś. Przygotować z nim śniadanie. Zjeść je razem. Przez całe przedpołudnie leżeć, potem zrobić mielone na obiad. Pójść na spacer po osiedlu, posiedzieć na ławce, pośmiać się, a potem wrócić do domu i wziąć razem kąpiel. Wytrzeć się nawzajem, pójść do łóżka, przykryć się kołdrą i dać buziaka na dobranoc.
I zasnąć.
I żeby te mielone i herbata były codziennie. Codziennie.
Przeżyć kilkanaście lat.
Pewnego razu moglibyśmy się już nie obudzić. I tak zniknąć. Razem. Na zawsze razem.
About this entry
You’re currently reading “VI: Herbata,” an entry on YHL
- Published:
- 3 maj 2008 / 1:32 am
- Category:
- Opowiadania
- Tags:
- gej, homoseksualizm, miłość, opowiadania gejowskie, samotność
5 Comments
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]