16. Dusza

Idę

zostawiam za sobą ślady krwi
jej krople wszędzie
ślady stóp
czerwone

poharatany brzuch ich źródłem
głęboko pocięty
krew się sączy regularnie i spokojnie
niegdyś tryskało z niego szczęście
latały motyle
teraz muchy zajęły ich miejsce

struga po piersi się ciągnie
od serca w dół
przebite na wylot
pocięte wzdłuż i wszerz
z krwawiącymi ranami
z bliznami, które nie mogą się zagoić
pomimo tego – bije
każde jego uderzenie pompuje ból
i powtarza to
niemiłosiernie

na szyi rana
cienka
długa
uwalnia z siebie krew
daje jej wolność
wraz z bólem

ze szklistych oczu
spływają łzy
pomieszane z krwią
różowista ciecz
łaskocze policzki
zamienia się w krople
opada na piersi
spływa w dół

zaszyte usta
które nie mogą się rozewrzeć
i krzyczeć
wołać
że potrzebują
że chcą
że czują

krew spływa
z szyi
z piersi
z brzucha
udami
do stóp

z każdego ucha krew kapie
spływa po ramionach
i szybko zasycha spragniona
by usłyszeć
‘kocham’


About this entry