16. Dusza
Idę
zostawiam za sobą ślady krwi
jej krople wszędzie
ślady stóp
czerwone
poharatany brzuch ich źródłem
głęboko pocięty
krew się sączy regularnie i spokojnie
niegdyś tryskało z niego szczęście
latały motyle
teraz muchy zajęły ich miejsce
struga po piersi się ciągnie
od serca w dół
przebite na wylot
pocięte wzdłuż i wszerz
z krwawiącymi ranami
z bliznami, które nie mogą się zagoić
pomimo tego – bije
każde jego uderzenie pompuje ból
i powtarza to
niemiłosiernie
na szyi rana
cienka
długa
uwalnia z siebie krew
daje jej wolność
wraz z bólem
ze szklistych oczu
spływają łzy
pomieszane z krwią
różowista ciecz
łaskocze policzki
zamienia się w krople
opada na piersi
spływa w dół
zaszyte usta
które nie mogą się rozewrzeć
i krzyczeć
wołać
że potrzebują
że chcą
że czują
krew spływa
z szyi
z piersi
z brzucha
udami
do stóp
z każdego ucha krew kapie
spływa po ramionach
i szybko zasycha spragniona
by usłyszeć
‘kocham’
About this entry
You’re currently reading “16. Dusza,” an entry on YHL
- Published:
- 10 lipiec 2008 / 1:19 am
- Category:
- Wiersze
- Tags:
- ból, cierpienie, miłość
No comments yet
Jump to comment form | comments rss [?] | trackback uri [?]