19. Dziewiętnaście dni

Dziewiętnaście dni samotności
dziewiętnaście dni z samym sobą

Wyjechałem
by odpocząć
by zapomnieć o wszystkim
by mieć spokój
by trochę poszaleć
by nie być tutaj
by być gdzieś indziej

Nie wiedziałem
że tak bardzo nie będę chciał tego wszystkiego

Gdy przyjechałem
poczułem się obco

Dni spędzone z miastem
z tłumem ludzi
który mnie nie znał
który towarzyszył mi każdego dnia
czy tego chciałem czy nie
który mnie męczył
do którego przynależałem

Chodziłem
zwiedzałem miejsca
te mi znane
i nieznane

Do znudzenia
szlajałem się po mieście
które znam jak swoje
które niegdyś bliskie memu sercu
stało się ciężarem

Zabijałem czas
jak tylko mogłem
każda minuta która upłynęła
była ukojeniem dla duszy
która tęskniła za krajem
za domem
za bliskimi

Pomagałem znaleźć drogę
pytałem o ceny
dziękowałem za sprzedaż
za życzenie miłego dnia
ale nie rozmawiałem
przez dziewiętnaście dni

Miałem ciszę
nieskończoną
nieograniczoną
znienawidzoną

Rozmawiałem ze Słońcem
z nowym przyjacielem
którego wcześniej nie zauważałem
budził mnie rankiem
by porozmawiać
by wysłuchać
po południu mi dogrzewał
kąpałem się w jego promieniach
by wrócić do siebie
i usłyszeć o zachodzie
delikatnie wyszeptane ‘Dobranoc’

Całymi dniami i nocami
myślałem
rozważałem
zastanawiałem się
przez cały ten czas

O wszystkim
o miłości
o życiu
o przyszłości
o was

No i szczególnie o tych
którzy spowodowali ból
których poznanie
było jak zarażenie się chorobą
jak powolne wylewanie z siebie krwi
jak ciągłe upadanie

Niektóre wnioski
smutne dla serca
są wesołe dla rozumu

Tęskniłem za domem
za światem
od którego chciałem uciec
od którego chciałem odpocząć
którego nie chciałem już widzieć

Jakże ja chciałem wrócić
ile razy myślałem
o domu
o swoim świecie
o bliskich

I nadszedł ten dzień
ten deszczowy i pochmurny dzień

Przepełniony szarością
lotniska obojętnością
długim wyczekiwaniem
ludzi zamieszaniem
radia słuchaniem
deszczu kapaniem
czasu ociąganiem
nieznośnym oglądaniem
samolotów się wznoszących
i tych właśnie lądujących

I ze stęsknionym sercem
z przemyśleniami
z małymi wspomnieniami
z masą obrazów w głowie
z postanowieniami

Wróciłem
i jestem

I staram się doceniać to co mam


About this entry