20. Z samotności do czułości

Pośród próżni wciąż płyniemy
utopieni w braku uczuć

 

Zanurzeni w nicości
spoglądamy wyżej
na wody czułości
gdzie można być bliżej

Woda i nicość
tafla je rozdziera
przepustką miłość
która nie wybiera

Bez powietrza oddychamy
udajemy że żyjemy
i ku wodzie spoglądamy
bo miłości wciąż pragniemy

Z sercami ciężkimi
wypatrujemy w niej czułości
z oczami tęsknymi
szukamy w niej lubości

Patrzymy tam ku górze
gdzie wszystko co lubuję
by dziurę znaleźć w murze
gdzie światło tylko czuję

Pada ono nam na oczy
srebrne na mej twarzy
pragnienie ciągle tłoczy
a serce mocno marzy

Oczu szukam drugich
płynę więc ku górze
w swej czułości błogich
by znaleźć je przy murze

I inne oczy tam znajduję
wtapiam w nie swój wzrok
tamtą duszę obejmuję
robimy wyżej krok

By spośród ciemności
przejść do światłości

Wypływamy z samotności
by przejść do czułości

Wszystko staje się miłością
nasze dusze się jednoczą
by być poza samotnością
i ku górze razem kroczą

Światłem się stajemy
odrzucamy nasze ciała
bo jednością już będziemy
która zawsze będzie trwała

 

Pośród światła już żyjemy
utopieni w wodzie uczuć


About this entry