24. On
Jakże chciałbym poznać warg Twych smak
Nie poznałem Cię
choć bardzo chciałem
słowami błagałem
ilekroć próbowałem
odmawiałeś
lub zbywałeś
A ja nadal chciałem
wierzyć
marzyć
tkwić w tym wszystkim
Żadnym słowem
żadnym czynem
nikt nie zmieni tego w duszy mej
coś uczynił
oprócz Ciebie
Czy zapomnę?
raczej nie
czy pokocham?
Boże, chcę
Wędrujesz po mej głowie
dniami i nocami
choćbym przestał myśleć
żyć
Ty tam będziesz
W ceniu zawsze
idziesz mym
jakbym śnił
chodzisz za mną
proszę nie!
idź już sobie
zostaw mnie!
chyba że…
przyjdziesz tutaj
spojrzysz na mnie
złapiesz mocno
i nie puścisz
nigdy, nie
Słowem żadnym mi nie oddasz
tego co mogliśmy mieć
I ja nigdy Cię nie poznam
choćbym mocniej mógłbym chcieć
Jakże chciałbym
Twoich słów wibrację czuć
włosów Twoich poznać blask
dłoni Twoich dotyk czuć
Twoich stóp usłyszeć dźwięk
Twego ciała poczuć żar
w Twoje oczy spojrzeć wprost
zajrzeć w ich głębinę
poznać kolor ich
zobaczyć je mieniące się
Jakże chciałbym
Twoich szeptów poznać smak
Twoich warg zniewolenia poczuć czar
o poranku zasmakować twarzy Twej
kości policzkowej poznać kształt
włosów Twoich poczuć smak
wiedzieć co to znaczy
żeś na ręki wyciągnięcie
Jakże chciałbym
ucha Twego znać labirynt
nosa oddech czuć
mrugnięcia tknienie
czoła zmarszczenie
palców pstryknięcie
włosów szarpnięcie
warg uśmiechnięcie
źrenic zwężenie
głosu stłumienie
dłoni ściśnięcie
pocałunku muśnięcie
Jakże chciałbym
kolorów Twego życia poznać smaki
czerpać radość z codzienności
i zapomnieć co to noc samotna
kołdra spadająca
rankiem budząca
zimno wstawania
samotność śniadania
poczuć czym jest
piękno oddychania
radość czuwania
i nocą na Ciebie spoglądania
jakże chciałbym
Twego serca poczuć bicie
i znów poznać co to życie
No comments yet
Jump to comment form | rss komentarzy [?] | trackback uri [?]